Piotr 'Sabertooth'

Natepna postać to jeden z pionierów knifemakingu na polskich forach internetowych, autor pierwszego polskiego netowego tutorialu i oczywiście twórca znakomitych noży. Przedstawiam Sabertooth

godność - Piotr 'Sabertooth'
miejsce zamieszkania - Warszawa
wiek - 30 mineła (niestety, jak to napisał Piotr)
status - na świecie nazywają to "manager", a w Polsce …Generalnie - obszar nowych technologii.
ulubiony trunek - whisky, wino, piwo.. w zależności od okoliczności. Ulubiony trunek.. Coca-cola (bez dwóch zdań – to nałóg)
ulubione danie - to te które sam przyrządza, a w szczególne mięso, potem mięso .............
zainteresowania - gotowanie! (jedzenie już mniej), wspinaczka skałkowa, alpinizm, narciarstwo, snowboard (w ogóle wszystko co wiąże się z górami), siatkówka (ulubiony i niestety jedyny aktywnie uprawiany sport), architektura, projektowanie (czego popadanie), historia - ze szczególnym uwzględnieniem aspektów militarnych, polityka/dyplomacja, wszelkiego rodzaju broń, podróże, muzyka( pop, soul, rock, klasyczna, nie znosi acid i ostrego techno)
kontakt - PW na knives.pl oraz [email protected]

Do 2003 roku temat "knifemakingu" był dla Piotra raczej wtórny, gdyż przez poprzednie 10 lat główny nacisk kładł na umiejętność posługiwania się nożem i …nie tylko. Do tej pory samych noży wykonał kilkanaście, z czego jedynie kilka ujrzało szersze grono odbiorców. Nigdy też nie zajmował się wyrobem noży w celach handlowych, choc ponad 10 sztuk zmieniło właściciela.
Nie ma żadnych konkretnych wzorów (czytaj: guru) w zakresie wyrobu noży, a głównym tego powodem jest fakt, że rzeczą, którą sprawia mu najwięcej przyjemności w wykonywaniu noży – jest ich projektowanie. Owszem jest bardzo wielu knifemakerów, których wyjątkowo sobie ceni, za to co robią i czego dokonali, jednak stara się zawsze polegać przede wszystkim na własnych pomysłach.
Piotrs pisze: "Z natury jestem osobą, która stara się to, co robi wykonywać na jak najlepszym poziomie (niektórzy nazywają to perfekcjonizmem), więc pierwszy etap wykonania każdego noża zajmuje mi najwięcej czasu. Zanim zacznę projektować konkretny nóż, najpierw definiuję jego przeznaczenie, a następnie zbieram wszelkie niezbędne informacje na temat "najlepszych praktyk" stosowanych przy wyrobie innych noży do takich właśnie celów. Potem następuje już żmudne przeglądanie innych projektów, zdjęć, dziesiątki szkiców, a następnie już konkretne projekty na komputerze, makiety itd. Jednym słowem cały proces zaprojektowania noża, tym trudniejszy, że nóż to jednak bardzo "ograniczona" konstrukcja mechaniczna. W realizacji projektów noży główną inspiracją jest moja wyobraźnia oraz zebrane uprzednio materiały – czyli noże innych wytwórców z całego świata."
Jako, że zanim zaczął zajmować się wykonywaniem noży, najpierw przez wiele lat uczył się nimi "efektywnie posługiwać" – większość projektów to noże "taktyczne", fightery. Ponadto, jako że nóż – to przede wszystkim narzędzie – udało mu się stworzyć także parę noży czysto użytkowych. Charakterystyczne cechy raczej ciężko znaleźć, gdyż do tej pory zbyt mało ich powstało, by można było powiedzieć, że jakiś element jest dominujący, czy znajduje się w każdym projekcie - a jak do tej pory, każdy projekt, nóż – jest inny od poprzednich. Jedną cechą, do której chyba dąży podświadomie, jest "agresywność" formy...
Większość noży jakie wykonał powstała przy wykorzystaniu jedynie prostych narzędzi ręcznych (pilniki, papier ścierny) oraz elektronarzędzi (wiertarka, szlifierka kątowa). Jeden z noży został wykuty i zahartowany. Marzeniem Piotra jest szlifierka taśmowa, lecz nawet gdyby taką posiadał miałby problem z jej umiejscowieniem. Niestety brak dedykowanego warsztatu zmusza go do pracy na balkonie, bądź w kuchni (gdy jeszcze była w fazie urządzania). Aktualnie dom już urządzony, więc miejsce pracy zostało zredukowane, niestety. Obecnie szuka miejsca, gdzie mógłby się podziać ze swoim głównym hobby.. ;)
Pytany o materiały i procesy hartowania Sabertooth odpowiada:
"Stal najczęściej kupuję w hurtowni (stal Bohlera), pozostałe materiały kupuję w ogólnodostępnych sklepach przemysłowych bądź zdobywam dzięki uprzejmości kolegów z forum. Sprowadziłem oraz przywiozłem osobiście też parę rzeczy ze USA. Główny problem to oczywiście zdobycie materiałów dokładnie takich, jakich potrzeba, więc w wielu przypadkach największym wyzwaniem jest dobieranie zamienników. Wszystkie noże hartuję w VIS-ie w Warszawie. Poziom ich usług na razie spełnia moje oczekiwania, choć brakuje mi hartowania bardziej egzotycznych gatunków stali. Poziom HRC tak naprawdę zależy do czego nóż ma być używany, ale jest to przedział pomiędzy 55-62 HRC."
Plany na przyszłość:
"Myślę, że w najbliższym czasie będę dążył do przełożenia ciężaru pracy z wyrobu noży - do ich projektowania i współpracy z innym knifemakerem w celu jego wykonania. Przyczyn jest parę, ale ta najważniejsza to brak miejsca i warunków do wykonania noża z jakością, jakiej bym oczekiwał. Aktualnie już jestem po realizacji jednego noża zgodnego z moim projektem, a drugi jest w trakcie wykonywania w USA (mniej więcej od 8 miesięcy) – przewidywany czas zakończenia to czerwie/lipiec 2006. To jest aktualnie kierunek, w którym będę podążał. Jeżeli jednak udało by się znaleźć miejsce gdzie mógłbym zająć się produkcją noży to myślę, że główny ciężar nauki i rozwoju (w tym zakresie) chciałbym położyć na wykonanie różnego rodzaju szlifów oraz wszelkie techniki kowalskie połączone z obróbką cieplną stali. Jednak do tego czasu myślę, że pozostanę przy płaskownikach i ich obróbce - ale bardziej na zasadzie relaksu… "

Zainteresowanych zapraszamy do dyskusji na forum

{mospagebreak}

{mosimage thumbs=0}

{mosimage thumbs=0}

{mosimage thumbs=0}

{mosimage thumbs=0}

{mosimage thumbs=0}

Posted in Knifemakers on lut 15, 2006.